No witam ponownie po hmm..raz, dwa..około 8 miesiącach ! :D Zmieniło się bardzo, bardzo wiele i również ja. Jak czytam te stare wpisy to aż mi się śmiać chce. Choć przyznam, że jedna rzecz się nie zmieniła, a która to można się domyśleć. Podpowiem, że łatwo się przywiązuję, a trudno mi zapomnieć :) Otóż tak. Zacznę od tego co zaczęło się 19 kwietnia. Będę pisać w skrócie, bo dużo tego. Zaczęłam pisać z pewnym panem(danych osobowych nie podaję, ale niektórzy wiedzą o kogo chodzi). Doszło do spotkania, a potem jeszcze kilku. Pisał nawet, że bardzo mnie lubi, potrafił napisać 'co tam' i po niecałej godzinie znów to pytanie. Miałam wrażenie, wydawało mi się, że mu zależy, że się stara. No właśnie, wydawało mi się. Ostatni raz spotkaliśmy się dzień przed moimi urodzinami. Powiedział mi, że są szanse na 'nas'. Dwa dni później zamilkł, jak się potem okazało na miesiąc. Nie odpisywał, nie odbierał, nie reagował jak zaczepiałam go w szkole. W końcu zrezygnowałam. Później, gdy zbliżał się koniec roku szkolnego napisał. Powiedział, że spotykając się ze mną myślał ciągle o innej. Chciał zapomnieć o tamtej, ale nie potrafił. Zabolało. Bo ja się produkowałam i starałam, na początku nic nie czując, zakochałam się w nim, a ten co? Przecież te chwile coś znaczyły, na pewno, a jeżeli dla niego nie to mógł nie stwarzać nadziei. Mógł, ale zrobił inaczej. I jak tu ufać facetom, hę? W każdym razie po kilku rozmowach odwołałam się do jego wcześniejszej propozycji, którą na początku pogardziłam i zechciałam, abyśmy zostali przyjaciółmi. Tak też się stało. Ale on nadal stwarzał dziwne pozory, być może mylące, ale jednak, że coś czuł. Niedawno się dowiedziałam, że mu zależało, ale dlaczego tak postąpił do końca mi nie może powiedzieć. Nie rozumiem tego i okazuje się, że jeszcze cała prawda nie jest ujawniona. Z jednej strony to kolejne noce zastanowień i myśl, że to może być ściema, a z drugiej iskierka nadziei na to, że może były jakieś inne powody, dla których mnie olał. Mimo, że pewnie w waszych oczach jest teraz dupkiem, czy frajerem to on naprawdę jest w porządku. Nieśmiały itd. A przyczyny jego zachowania nie znam.
Lecimy dalej. hmm może przyjaciele? No, więc jest K. i A. J. na studiach, ale w weekendy się widujemy, z M. też utrzymyje kontakty.
Szkoła? na tamten rok miałam średnią 4.75. Rocznik 95' odszedł z gimka, przez co jest trochę pusto(pozdrawiam!:) ) . Jakoś leci.
Były ostatnio trudne naprawdę momenty w moim życiu. Nie chodzi o miłość itd. Ale ktoś się postarał i jak narazie jest dobrze, żeby tylko nie zapeszyć, no ale nawet lepiej.
Wakacje upłynęły szybko. Byłam na weselu, na którym się świetnie bawiłam. I pozdrawiam ludzi, których tam poznałam. Potem byłam tydzień nad morzem. Było świetnie, dziękuję ! Chociaż popsuł mi się telefon i byłam bez niego miesiąc - dałam radę ! xD Koniec wakacji też był niczego sobie. Poznałyśmy z dziewczynami kilka osób..xD no..
Ogólnie mam nową klawiaturę, na której się wygodniej pisze, więc może będę częściej zostawiała ślad moich przygód na tymże blogu :) Trochę zaniedbałam i długo nie pisałam haha ! :P
A no i bym zapomniała ! Jadę w maju do Hiszpanii! Pierwsza taka moja wycieczka i baaardzo się cieszę. Wyjazd ze szkoły i musi być cudownie! :D I dzięki temu jestem trochę szczęśliwsza, choć ostatnio mam znowu nawrót wspomnień i takie jakieś sny..ale jest dobrze ! :)
Pozdrawiam wszystkich i obiecuję częściej pisać :)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów